Czech Airlines: Zawieszenie lotów z Edynburga do Łodzi i Rzeszowa

LOTYHOTELPAKIETYAUTOUBEZPIECZENIE

Pięć miesięcy, tylko tyle rodacy zamieszkujący stolicę Szkocji i jej okolice mogli nacieszyć się z regularnej obsługi połączeń czeskich linii lotniczych z Edynburga do Łodzi i Rzeszowa. Czech Airlines oficjalnie wycofuje się na ponad miesiąc z wykonywania rejsów na dwóch polskich kierunkach, tłumacząc swoją decyzję rachunkiem ekonomicznym linii. 

Loty pomiędzy Rzeszowem i Łodzią, a Edynburgiem zostaną tymczasowo zawieszone od 8 stycznia do 27 lutego 2016 czyli w okresie tzw. niskiego sezonu zimowego 2015/2016 – czytamy w komunikacie prasowym linii.

Jednakże Czech Airlines będą obsługiwały te trasy zgodnie z rozkładem od 15 grudnia 2015 do 5 stycznia 2016, z wyłączeniem soboty 26 grudnia 2015 tak, aby wszyscy pasażerowie mogli dostać się do miejsca przeznaczenia w okresie świąt Bożego Narodzenia oraz w Nowy Rok. Oznacza to, że do momentu zawieszenia, loty będą wykonywane tylko w dniach 15, 19, 22, 29 grudnia 2015 oraz 2 i 5 stycznia 2016.

Jednak to czy operacje lotnicze do Łodzi i Rzeszowa w ogóle powrócą do wiosennej siatki połączeń, zależy w głównej mierze od zainteresowania pasażerów i ilości sprzedanych biletów na przyszłe, zaplanowane loty.

Czech Airlines regularne operacje ze Szkocji do Polski rozpoczęły 14-go lipca bieżącego roku. Jak informowali sami przedstawiciele linii połączenia cieszyły się ogromnym zainteresowaniem Polaków, a początkowa sprzedaż biletów przerosła ich najśmielsze oczekiwania.

Najtańsze bilety zaczynały się od około £70 w obie strony, co wydawać by się mogło rozsądną i dość nie wygórowaną kwotą, zważywszy na to, że w cenie biletu zawarty był poczęstunek na pokładzie samolotu, jak i bagaż rejestrowany.

Aktualizacja 27.01.2016 – Koniec lotów z Edynburga do Rzeszowa i Łodzi

Zgodnie z naszymi przypuszczeniami Czech Airlines, dziś 27 stycznia usunął ze swojego systemu rezerwacyjnego połączenia pomiędzy Rzeszowem i Łodzią, a stolicą Szkocji. Oznacza to koniec rejsów na tej trasie na dobre. Przewoźnik tłumaczy taką decyzję niskim popytem na rynkach polskim, szkockim i czeskim na wyżej wymienione połączenia.